Error message

Deprecated function: The each() function is deprecated. This message will be suppressed on further calls in menu_set_active_trail() (line 2405 of /var/www/vhosts/schwitzkulturen.de/includes/menu.inc).

Sielanka dla wędkarzy w Szwecji

  • Posted on: 24 September 2018
  • By: addmean
Łowienie ryb większości ludzi kojarzy się z nudną pseudorozrywką dla emerytów. Zwykle widzimy starszego człowieka siedzącego sobie bez ruchu na składanym krzesełku nad brzegiem Jeziora, trzymającego w ręku wędkę i.. tyle. Nuda nie do opisania, nic się nie wydarza, no, może gazetę można przeczytać.
No, czasem może ruszy się wędka, czasem może zahaczy się jakaś rybka i wtedy należy ją wyjąć z wody. Co też nie jest zbyt fascynujące. A wyprawy wędkarskie (Zew Przygody) to przygoda.

Takie obrazki podsuwa wyobraźnia i właśnie tak często wygląda wędkowanie , ale na pewno do tego się nie ogranicza. Dla prawdziwego pasjonata nie lada przyjemnością są wyprawy wędkarskie. To przygotowane, grupowe wyjazdy, zwykle na północ Europy. Na takiej wycieczce absolutnie da się odczuć co to znaczy ekstremalne łowienie ryb. Przede wszystkim nie będzie to spokojna wycieczka na ryby. To raczej zaplanowana wyprawa na wielkiego zwierza. Łowiska w Szwecji dla przykładu obfitują w wielkie łososie, z którymi musimy powalczyć. Wybieramy się łódką kawał w morze, oczywiście z przewodnikiem, który dobrze wie, w którym miejscu ryby biorą i jaki gatunek możemy złowić.



Na ryby do Skandynawii najlepiej wybrać się dużą grupą. Jeśli łowimy to z pewnością mamy kolegów również pasjonujących się wędkarstwem, warto zatem zaproponować im tego typu właśnie sposób spędzenia kilku dni. Wyjazdy wędkarskie mogą być też doskonałym pomysłem nawet na długi urlop. Jeśli chcemy odpocząć od wszystkiego, zakosztować innego życia, spędzić czas na wodzie, powalczyć z naturą – to wspaniała przygoda.

Oczywiście można spokojnie zaplanować sobie także innego rodzaju rozrywki. Zastanówmy się jednakże czy to odpowiednie dla nas. Jeśli cierpimy na chorobę morską, nie lubimy wielkich przestrzeni i nie jest dla nas żadna frajdą przemoknąć do suchej nitki i szarpać się dwie godziny z rybą ciągnąc ją do łodzi – lepiej nie decydujmy się na tego rodzaju wyjazd. To genialna zabawa ale i wielki wysiłek fizyczny, do którego musimy się przygotować. Gdy nasza kondycja pozostawia wiele do życzenia lepiej zostańmy na stołeczku nad rzeką czy jeziorem i nie wyprawiajmy się łodzią na morze. Rozpocznijmy od mniej wymagających wojaży.